SemFood

Poradnik

Menu burgerowni rzemieślniczej: co w nim jest i ile kosztuje

Menu burgerowni wygląda prosto: burgery, frytki, coś do picia. Ale styl lokalu zmienia wszystko, od tego, jak smaży się mięso, po to, ile kosztuje "podwójny". Oto jak zbudowane jest menu burgerowni rzemieślniczej, co podnosi cenę i jak z kilkudziesięciu złotych robi się rachunek na sto.

Co sprawia, że burgerownia jest rzemieślnicza

Słowo "rzemieślniczy" jest nadużywane, ale zwykle oznacza kilka konkretnych rzeczy. Mięso mielone na miejscu albo dla lokalu, z wybranych kawałków wołowiny, a nie gotowe mrożone kotlety. Bułka wypiekana dla lokalu, najczęściej maślana brioszka albo bułka z ziarnami. Sosy robione w kuchni. I krótkie menu, w którym każdy burger ma swój pomysł, a nie dwadzieścia wariantów tego samego.

W praktyce burgerownie dzielą się na trzy rodziny. Smash burger: cienkie kotlety mocno dociskane do rozgrzanej płyty, z chrupiącymi brzegami, podawane po dwa albo trzy, menu krótkie i tańsze. Klasyczny burger rzemieślniczy: grubszy kotlet, zwykle 150 do 200 gramów, smażony do wybranego stopnia wysmażenia, z długą listą wariantów. Burger premium: wołowina sezonowana, wagyu, dodatki w rodzaju trufli czy foie gras i ceny, które to odzwierciedlają.

Jak wygląda menu i ile kosztują pozycje

Ceny niżej to przykładowe przedziały, jakie łatwo spotkać w polskim mieście, a nie cennik konkretnego lokalu. W różnych miastach i dzielnicach mogą być wyraźnie wyższe albo niższe.

Smash. Pojedynczy smash z serem kosztuje zwykle około 25 do 32 zł, podwójny kilka złotych więcej. Zwróć uwagę, jak mały jest skok między pojedynczym a podwójnym: kilka złotych za dwa razy więcej mięsa. To typowe dla smash burgerów i dlatego podwójny jest często najlepszą wartością w karcie.

Klasyczny 180 g. Cheeseburger albo burger z bekonem to często 35 do 45 zł, warianty z jalapeño, kozim serem czy jajkiem sadzonym o kilka złotych więcej. Tu menu jest długie, a ceny podobne, więc rachunek bardziej zależy od dodatków niż od wyboru burgera.

Premium. Burger z sezonowanej wołowiny albo wagyu łatwo przekracza 60 zł, a wersje z truflą czy foie gras dochodzą do 90 zł i więcej. To ta sama nazwa "burger" dla zupełnie innego produktu, dlatego porównywanie cen ma sens tylko w obrębie jednego stylu.

Za co płacisz, kiedy cena rośnie

Najwięcej waży mięso. Wołowina sezonowana na sucho traci wodę i wagę, więc kilogram gotowego produktu kosztuje dużo więcej. Wagyu to inna liga cenowa. Dalej idą dodatki: dobry ser dojrzewający, bekon wędzony na miejscu, karmelizowana cebula, która wymaga godziny pracy.

Bułka też ma znaczenie. Brioszka z dobrym masłem kosztuje lokal kilka razy więcej niż zwykła bułka do hot doga, a burger rozpadający się w rękach psuje cały posiłek. Rzemieślnicze lokale płacą za to, żeby się nie rozpadał.

I wreszcie praca. Krótkie menu, ręcznie formowane kotlety, sosy robione codziennie: to wszystko kosztuje czas kuchni, który trafia do ceny.

Nie znaczy to, że droższy burger zawsze smakuje lepiej. Dobry smash za 30 zł potrafi dać więcej radości niż przekombinowany burger za 80 zł. Cena mówi głównie o składnikach i pracy, a nie o tym, który burger Ty polubisz.

Zestaw, dodatki i suma zamówienia

Burger rzadko jest tym, co boli w rachunku. Frytki belgijskie albo z batatów to często 12 do 18 zł, sos do maczania 3 do 5 zł za porcję, lemoniada albo shake 12 do 20 zł. Burger za 38 zł z frytkami, sosem i shakiem robi się zamówieniem na 75 zł, zanim doliczysz cokolwiek za dostawę.

Potem przychodzą opłaty aplikacji. Opłata za dostawę, opłata serwisowa i często wyższa cena w menu aplikacji niż w lokalu potrafią dołożyć kolejne 15 do 25 zł. Im tańsze jedzenie, tym większa część rachunku idzie na opłaty, dlatego samotny burger to jedno z najbardziej "opłatowych" zamówień. Szczegóły w tekście o opłacie za dostawę i opłacie serwisowej.

Dwa sposoby, żeby było rozsądniej: weź podwójny zamiast dodatkowych frytek, bo ulepszenie mięsa jest zwykle najlepszą wartością za złotówkę, i odpuść napój w aplikacji, jeśli masz coś zimnego w lodówce.

Złóż swój zestaw bez płacenia

Możesz też zamówić cały zestaw za darmo. W SemFood są wymyślone burgerownie we wszystkich trzech stylach, z pełnym menu, zdjęciami i realistycznymi cenami. Wkładasz do koszyka burgera wagyu, frytki z truflą i shake, płacisz na niby i patrzysz, jak kurier jedzie pod Twoje drzwi, a potwierdzenie mówi "pobrano: 0,00 zł". Nic nie jest pobierane i nic nie przyjeżdża, i aplikacja mówi o tym przed każdym zamówieniem.

Sprawdź w kalkulatorze, ile kosztuje Cię prawdziwy nawyk burgerowy w skali roku, a w planach zobacz, ile zamówień na niby dziennie mieści się w darmowej wersji.

Czym różni się smash burger od zwykłego burgera?

Smash burger to cienki kotlet mocno dociśnięty do bardzo gorącej płyty, przez co ma chrupiące, przypieczone brzegi. Klasyczny burger rzemieślniczy to grubszy kotlet, zwykle 150 do 200 gramów, smażony bez dociskania, często do wybranego stopnia wysmażenia.

Ile kosztuje burger w burgerowni rzemieślniczej?

To zależy od miasta i stylu. Jako przykładowe przedziały: smash około 25 do 32 zł, klasyczny burger 180 g około 35 do 45 zł, a burger premium z wagyu od 60 zł wzwyż, bez frytek i napoju.

Dlaczego burgery premium są tak drogie?

Głównie przez mięso: wołowina sezonowana i wagyu kosztują dużo więcej niż zwykła wołowina mielona. Resztę dokładają drogie dodatki, takie jak trufla czy foie gras, i bułka wypiekana dla lokalu.

Czy burgerownie w SemFood są prawdziwe?

Nie. To wymyślone lokale, które istnieją tylko w SemFood, symulowanej aplikacji z dowozem. Nic zamówione u nich nie jest pobierane ani dostarczane.